Zmarła Alicja Szoda

Z przykrością zawiadamiamy, że 5 czerwca 2012 zmarła pani Alicja Szoda, poetka i pisarka współpracująca ze szczecińskim oddziałem Związku Literatów Polskich.


Drodzy Państwo!

5 czerwca 2012 odeszła z naszego grona Alicja Szoda poetka, pisarka, ubiegająca się o przyjęcie do Związku Literatów Polskich.
Należała realnie i poprzez swoją twórczość do naszego oddziału nie z racji legitymacji, na którą bardzo czekała, ale dlatego, że bliska jej była ta sfera życia , która czyni nas bardziej wrażliwymi na SŁOWO. Musiała zamieniać swoją, jakże indywidualną, codzienność w słowa wierszy czy opowiadań, w których tworzyła niepowtarzalny klimat czasu i miejsca dla ludzi kochanych i kochających się, chociaż przeżywających swoje dramaty, porażki czy sukcesy. Była niezwykle skromną osobą, wciąż i do końca nieprzekonaną o swoim talencie i wartości wydawanych, mimo wszystko, tomików. Miała ich na koncie 9 wraz z płytami, dołączonymi do ostatnich tomów.

Kiedy zaprosiłam ją w ubiegłym roku do naszego oddziału, wahała się. Była już bardzo chora, ale nie wiedziała jeszcze, że to rak.Przychodziła chętnie na wszystkie nasze spotkania i w ogóle czynnie uczestniczyła we wszelkich wydarzeniach kulturalnych naszego miasta.Znali Ją i cenili nie tylko znakomici szczecinianie, aktorzy( Michał Janicki wystawił Jej poezję w swoim teatrze), malarze, muzycy( Jacek Wierzchowski skomponował muzykę do jej wierszy i wraz z Martą Łągiewką i Konradem Pawickim zrealizowali płytę z pięknymi piosenkami dla dzieci, i nie tylko - ZAPAMIĘTNIK), pisarze (m.in. krytyk Leszek Żuliński pozytywnie wypowiadał się w swojej recenzji o Jej twórczości poetyckiej) . Miała przyjaciół w Polsce (Anna Dymna), a szczególnie w rodzinnej Bydgoszczy(Joanna Jędrzejewska). Dzieliła się swoim wierszem jak chlebem i robiła to serdecznie. Odeszła cicho i ...niespodziewanie. Liczyłam na to, że będzie razem z nami umacniać pozycję naszego oddziału w szczecińskim środowisku i nie tylko. Takie były nasze plany.

Jednak według perskiego aforyzmu "Mrze i poeta, ale nie umiera, bo pozostawia nieśmiertelność słowa" Ala została w swoich wierszach i opowiadaniach, na płytach i fotografiach w naszej pamięci.

Dołączam  zdjęcia Ali z jej obecności na spotkaniach W PAŁACU literacko i na Urodzinach Lilki w Książnicy Pomorskiej.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie łącząc się w smutku


Róża Czerniawska-Karcz

Komentarze