Zapisy na wypożyczanie żywych książek

W czasach, kiedy popiół z ostatniej książki na ziemi zostanie zdmuchnięty, a urządzenia elektroniczne przestaną działać, żywa książka pozostanie naszą ostatnią nadzieją...

Czym jest Biblioteka Żywych Książek?

Grupa osób tworzy tam “bibliotekę żyjących książek” (wcześniej każda z nich wybrała jedną ważną dla siebie książkę i nauczyła się jej na pamięć). Każdy widz może wypożyczyć jedną z nich – idą wtedy razem w wybrane miejsce (biblioteczne fotele, kawiarnia, park) i książka się opowiada. Pomysł biblioteki żywych książek pochodzi z powieści science fiction 451 stopni Fahrenheita. Jest to wizja przyszłego społeczeństwa, w którym książki są zakazane i palone, ponieważ uważa się je za niebezpieczne. Podziemna społeczność ludzi, która chce ocalić pamięć i myśl, uczy się ich na pamięć. Książki czyta się, aby zapamiętać, a pisze, żeby zapomnieć. Zapamiętywanie książki to sposób jej „przepisania”. W procesie zapamiętywania czytelnik na chwilę wchodzi na miejsce pisarza, a raczej sam staje się książką. Zapewne zanim zdołasz dotrzeć do końca, zapomnisz początek. Uczenie się książki na pamięć to bieżąca aktywność. Nie ma żadnego ostatecznego lub materialnego celu do osiągnięcia, praktyka nauki książek na pamięć to ciągły proces zapamiętywania i zapominania. Tytuł wydarzenia to zdanie pochodzące z książki Alexandra Smitha, które pojawia się w powieści Raya Bradbury’ego 451 stopni Fahrenheita z 1953 roku.

Żywe książki czekają na zapisy w Filii nr 28 przy Placu Lotników codziennie między 11 a 19 w bibliotece. Nie zastanawiajcie się zbyt długo nad uczestnictwem, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona!

Do wypożyczenia po polsku:

Wilgotne miejsca – Charlotte Roche

Wiedźmin – ostatnie życzenie – Andrzej Sapkowski

Tao Kubusia Puchatka – Benjamin Hoff

Gwiazd naszych wina – John Green

Do wypożyczenia po niemiecku:

Faust – Johan Wolfgang von Goethe

Loslabern – Rainald Goetz

Do wypożyczenia po angielsku:

Fear and Loathing in Las Vegas – Hunter S. Thompson Bartleby

The Scrivener – Herman Melville


Komentarze