WYSTAWA W INKU: KAWA CZY HERBATA? NIETYPOWE MALARSTWO MARCINA PRZYDATKA

Kawa, herbata i zioła potraktowane jak akwarela odwdzięczają się nie tylko przyjemną barwą, ale także nutą zapachową. Dlaczego rośliny? Ciśnie się na usta - to ekologiczne, to oryginalne. Dla artysty najważniejsze było jednak odkrywanie tego nowego medium, wchodzenie w nieznane, nieopisane ścieżki, a jednocześnie świadomość, że niektóre z nich ktoś już kiedyś wykorzystywał. Prace Marcina Przydatka zobaczymy w grudniu i styczniu w Szczecińskim Inkubatorze Kultury.

Marcin "Yperyt" Przydatek - rocznik '70, urodzony w Puławach. Artysta plastyk, grafik i malarz. Zajmuje się przede wszystkim linorytem oraz nietypowymi technikami plastycznymi: odpryskowo - klejową oraz malowaniem farbami tworzonymi z samodzielnie komponowanych wywarów herbat i ziół. Maluje również na kamieniach tworząc na nich farbą akrylową miniobrazy. Inny obszar jego twórczości to pisanie własnych książek metodą średniowiecznych skrybów klasztornych: gęsim piórem na specjalnie spreparowanym papierze. Od 2007 roku jest członkiem Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. W tym samym roku został laureatem konkursu ATA 2007, który odbył się w Dęblinie. Ma na swoim koncie wiele wystaw zbiorowych oraz indywidualnych w wielu miastach Polski, m.in. Kazimierzu Dolnym, Białymstoku, Warszawie, Lublinie i Szczecinie.

Artysta zdradził nam kilka ciekawostek dotyczących swoich materiałów malarskich: Ważną cechą kawy jest jej odporność na światło. A już niezaprzeczalną zaletą jest jej zapach (w przeciwieństwie do niektórych ziół). Obrazki malowane kawą utrzymują aromat nawet kilka miesięcy. Nad herbatami pracowałem od kilku lat ale stosunkowo niedawno zdecydowałem się pokazać je publicznie. Powodów było kilka, ale najważniejszy to ten, który przychodzi do głowy niemal wszystkim stykającym się z tą techniką – Czy to jest trwałe? Wiele barwników okazuje się trwała  w przeciwnym razie nie malował bym nimi, bo tworzenie ulotnych prac, choć pociągające nie było moim zamiarem. Niestety z wielu musiałem zrezygnować. Ciągłe poszukiwanie to fajna zabawa, trochę jak alchemia.

Zapraszamy do odwiedzenia wystawy prac Marcina "Yperyta" Przydatka w willi przy al. Wojska Polskiego 90. Wystawa potrwa do 5 lutego 2016 r

PRZYSTAŃ (w) INKU!


Komentarze