INKU z wizytą we Wroclove

W dniach 19-21 czerwca ekipa INKU wraz z uczestnikami kolejnej edycji programu Jedź z nami  odwiedziła Wrocław. Okazja była wyjątkowa, ponieważ na zaproszenie Europejskiej Stolicy Kultury 2016 uczestniczyliśmy w spotkaniu animatorów kultury z całej Polski oraz wydarzeniach inauguracyjnych rok wrażeń, przemian i kultury "przez duże K". Jeśli wybieracie się w tym roku na Dolny Śląsk, to nasza relacja może dodać kilka ciekawych punktów do Waszej wycieczki.

Miasta, które otrzymują tytuł Europejskiej Stolicy Kultury stają się kulturalnymi centrami Europy. Miejski kalendarz wypełniony jest wtedy festiwalami, koncertami, konferencjami i innymi przedsięwzięciami artystyczno-kulturalnymi, które skupiają uwagę nie tylko mieszkańców miasta, regionu i kraju, ale również całego kontynentu. Choć Szczecin był konkurentem Wrocławia w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, to teraz z całego serca kibicujemy naszym nadodrzańskim sąsiadom!

Dzięki zaproszeniu od koordynatorów projektu Wrocław ESK 2016 mieliśmy okazję zajrzeć do wnętrz XIV-wiecznego opactwa cystersów w Lubiążu. Od 1993 roku kompleksem klasztornym opiekuje się Fundacja Lubiąż, która sukcesywnie przeprowadza rewitalizację pomieszczeń. Pozostało jeszcze mnóstwo do zrobienia - łączna kubatura obiektów to około 330 tys. m3! 

We wnętrzu spotkaliśmy się z organizatorami Slot Art Festival, będącego świętem kultury alternatywnej, za sprawą którego na co dzień pusta przestrzeń kompleksu zamienia się w miasteczko muzyki i warsztatów. Ich różnorodność wprawia w osłupienie! W trakcie festiwalu spróbujemy na przykład trudnej sztuki metaloplastyki, nauczymy się pleść dready czy zrobimy łuk. Najbliższa edycja festiwalu rozpocznie się już 6 lipca 2015 r. i potrwa do 11 lipca.

Należący do kompleksu opactwa, dawny kościół Najświętszej Marii Panny został całkowicie pozbawiony wyposażenia w drodze wielu historycznych zawiłości. Na początku XIX wieku przestał pełnić funkcje sakralne. W trakcie Slot Art Festival staje się wielofunkcyjną salą warsztatową. W przyszłości Fundacja Lubiąż przewiduje zaadoptowanie budowli do roli galerii lub wielofunkcyjnego muzeum, w którym prezentowane będą wystawy, organizowane koncerty i inne imprezy o charakterze kulturalnym.

Najbardziej spektakularnym wnętrzem jest Sala Książęca, znajdująca się w dawnym Pałacu Opatów. Książęta, którzy szczodrze wspomagali opactwo mogli liczyć na okazałą podobiznę.

Uroczystości inauguracyjne Europejskiej Stolicy Kultury 2016 odbyły się na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. W trakcie programu poznaliśmy kuratorów poszczególnych dziedzin artystycznych, którzy sprawują pieczę nad programem artystycznego Wrocławia przez cały rok. Są nimi: Zbigniew Maćków (architektura), Irek Grin (literatura), Roman Gutek (Film), Agnieszka Franków-Żelazny (Muzyka), Chris Baldwin (performance), Ewa Machnik (opera), Michał Bieniek (sztuki wizualne), Jarosław Fret (teatr).

Drugi dzień wrażeń rozpoczeliśmy od wspólnego spotkania z animatorami z całej Polski w barze "Barbara", czyli wizytówce ESK 2016. To miejsce bliskie sercu Wrocławian, ponieważ przed laty funkcjonował tutaj słynny "Bar Barbara", który był w latach 70. i 80. XX w. bardzo popularnym lokalem gastronomicznym. Odwiedzali go tłumnie mieszkańcy miasta, gościło tutaj również środowisko artystyczne stolicy Dolnego Śląska. W "Barbarze" będą organizowane imprezy kulturalne - koncerty, wystawy czy warsztaty. Tu też można zasięgnąć wszystkich informacji o wydarzeniach organizowanych w związku ze sprawowaniem przez Wrocław w 2016 r. tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. 

Urbanizacyjny chaos z okien Barbary umilają słupy ubrane w kolorowe sweterki.

We wnętrzach Barbary można podziwiać wystawę „USIĄDŹ PO POLSKU”, czyli najlepsze przykłady polskiego wzornictwa w jednym miejscu. Wszystkie obiekty zostały zaprojektowane przez polskich projektantów i wdrożone do produkcji przez polskie firmy w latach 1941 – 2014.

Z centrum wyruszyliśmy na Nadodrze - dzielnicę szczególnie upodobaną przez artystów. W świadomości mieszkańców Nadodrze przez wiele lat funkcjonowało jako dzielnica niebezpieczna i nieprzyjazna. Od 2009 roku dzielnica została objęta programem rewitalizacji. Powstało tu wiele pracowni artystycznych, galerii i niecodziennych knajpek - część z nich przyciągnęło wsparcie ze strony Miasta. Ale do obiadu jeszcze daleko. Zacznijmy od deseru!

Pierwsze kroki skierowaliśmy na ulicę Cybulskiego do MiserArt - strefy kultury w labiryncie wykluczenia. To niesamowite miejsce - twórcza przestrzeń dla tych, których życie toczy się na ulicy. Duszą tego miejsca jest Andrzej Ptak, który od ponad 30 lat współpracuje z osobami bezdomnymi. W tym przestronnym, pełniącym wiele funkcji wnętrzu mogą swobodnie wyrażać siebie za pomocą języka sztuki. Wiele się tutaj dzieje!

Siedziska z papierowych worków przemysłowych.

Zajrzeliśmy również do Państwowego Pomaturalnego Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy (SKiBA). Szkoła kształci osoby w różnym wieku, w 8 specjalizacjach (animacja społeczności lokalnych, pantomima, arteterapia, bibiotekarstwo, biblioterapia, film, taniec, teatr).

Uliczkami i skrótami, które znają tylko najbardziej zaprawieni w przyswajaniu przestrzeni mieszkańcy, dotarliśmy na ulicę Roosevelta.

Na środku dużego podwórka, otoczonego wysokimi kamienicami, stoi mały, ceglany domek. To Ośrodek Kulturalnej Animacji Podwórkowej OKAP. Pod swoje skrzydła wziął go Mariusz Mikołajek i Witold Liszkowski - panowie o niezwykle wrażliwej duszy i sile charakteru. Brzmi jak pierwsze fragmenty bajki? A to dopiero początek!

Jeszcze do niedawna wspomniane podwórko nie różniło się od większości podwórek w kwartałach kamienic, a słabe więzi sąsiedzkie nie wróżyły nic dobrego. Wielu mieszkańców kamienicy jest pochodzenia romskiego, co budziło nieufność wśród pozostałych sąsiadów. Odkąd prawie dwa lata temu na podwórku zagościło tych dwóch artystów z puszkami farby, nastąpił wartki zwrot akcji w jego historii. Pierwsze momenty niepewności, wzajemnego poznawania odbyły się z pomocą języka sztuki - artyści portretowali mieszkańców kamienic na świeżym powietrzu [galeria]. To był idealny moment na rozmowy i przełamanie nieśmiałości. Później w domku pojawił się piec do wypalania ceramiki i nastąpiło istne ceramiczne szaleństwo. Jednak apetyt rósł w miarę tworzenia i w rezultacie ściany kamienic otaczających podwórka ozdobiły portrety mieszkańców w bajkowych sceneriach.

Te cudowne papierowe girlandy przygotowali mieszkańcy, by przyozdobić podwórko z okazji obchodów Święta Wrocławia.

Gospodarze OKAP-u: Mariusz Mikołajczyk [na fotografii trzeci od lewej] oraz Witold Liszkowski [na drabinie].

Inspiracją dla wodnej ściany był obraz pani Ireny, uczestniczki wielu warsztatów w OKAP-ie. Panią Irenę i jej obraz znajdziecie w centralnym punkcie fotografii.

Wśród kolorowych malowideł łatwo odnaleźć przepiękne ceramiki o przeróżnych kształtach. Wszystkie zostały wykonane przez mieszkańców podczas warsztatów w OKAP-ie. Nie sposób oderwać od nich rąk!

Znalazło się też miejsce na wizerunki ukochanych pupili!

Przyszedł czas na obiad w bistro Od Koochni. Jego menu codziennie przygotowuje inny szef kuchni, dlatego do ostatniego momentu nie wiemy na jaką ucztę możemy liczyć. Zawsze do wyboru jest jedno danie mięsne i wegetariańskie. Restauracja jest niewielka, a duży, wspólny stół potęguje poczucie współuczestnictwa, choć na chwilę, w życiu lokalnej społeczności.

Jeśli chcecie poznać więcej fantastycznych miejsc Nadodrza, zajrzyjcie na stronę projektu Artystyczne Nadodrze

Komentarze